W tym miejscu możecie wspominać blogi grupowe, które już dawno odeszły w niepamięć. Może uda Wam się nakłonić administracje tych blogów do ponownego założenia stron?
Ja to bym chętnie powitała powrót: Halloween Town Cesarstwo Bysen Noisy City Randial Keronia Fabletown Domain of Dreams coś w klimacie postapo... pamiętam, że były takie blogi w klimacie The Walking Dead Arghal Dragon Age (nie pamiętam, czy tak nazywał się blog, ale nawiązywał do gry) Ewentualnie po prostu coś w podobnym klimacie xD gdyby znaleźli się chętni do pisania.
Och, Bysen, mój pierwszy grupowiec, aż się łezka w oku kręci! Chętnie coś bym w tym klimacie zobaczyła. Fable też cudnie wspominam, chociaż tu wątpię, żeby wyszło z reaktywacją, niestety. :c
Wiem, że dość późno, ale może ja się w końcu wypowiem w kwestii Fable... Miło wspominam tego bloga i czasem za nim tęsknię. Ale z osób, które tworzyły Fable zostałam tylko ja. Szans na reaktywację bloga nie ma, bo z racji obowiązków i spraw prywatnych już samo administrowanie na AmericanGods to dla mnie dość sporo, a co dopiero samodzielne prowadzenie innego bloga. Nie mam też nikogo na tyle zaufanego kto chciałby poprowadzić Fable samodzielnie lub z kimś, komu mogłabym tego bloga przekazać. Dlatego blog raczej już niestety nie wróci. Miło mi jednak słyszeć, że ktoś jeszcze pamięta i miło wspomina Fable <333
Ja z anonimka, ale również chętnie wróciłabym do tego bloga i prowadzonej tam postaci. O ile blog w przyszłości wróci to będę z całą pewnością gotowa do pisania.
A ja tęsknię za blogami o tematyce Naruto, lub jakiegoś anime, pamiętam poznałam świetnych autorów kiedyś, na blogu o Naruto i był to cholernie dobrze prowadzony blog, nie mówiąc o wątkach. Nie pamiętam nazwy, ale może ktoś wgl kojarzy, te klimaty?
Już bez przesady. Jakby pojawiło się kolejne duże miasto w Stanach to nikt by nie narzekał, że się pojawiło drugie i po co skoro NYC już funkcjonuje. Xd
Pomijając pretensjonalne zachowanie adminki... xd Ja nie chcę się tam zapisywać, bo mam wrażenie, że to ta sama osoba, która usunęła Karghan bez słowa wyjaśnienia. Mogę się mylić, ale przeczucie to przeczucie, nie zachęca raczej.
Przyznam, że zastanawiam się nad stworzeniem bloga o podobnej tematyce, ale umiejscowionego na Spitsbergenie. Problem jest jednak taki, że nigdy nie robiłam szablonu samodzielnie, więc nie będę ukrywać, że rozglądam się za osobą, która mogłaby takowy opracować.
Odgradzając się od sfery emocjonalnej, w którą mam wrażenie powoli wchodzimy (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam tym stwierdzeniem), sama chętnie wróciłabym do Chipewyan, mimo że próbowałam stworzyć nowe postaci w Banff.
nie chcę administracji pospieszać, ale można jakiś update odnośnie bloga? czy w ogóle warto czekać? :( albo może czy ktoś planuje blog w podobnym klimacie?
Miasto z elementami nadnaturalnymi/fantastycznymi na pewno jest stworzyć prościej, niż bloga fantasy z autorską fabułą czy też nawet taką opartą na jakimś uniwersum. Zatem chcieć możemy, ale wszystko w rękach osoby tworzącej, która miałaby pomysł i chęci, a przede wszystkim czas :) Co do limitów, także uważam, że mogłyby one zostać zniesione, żeby dać chętnym większe pole do manewru i możliwość pisania tym, kim faktycznie się chce i na kogo akurat ma się ochotę.
Limity czy lista ras była głównie formalnością i testem zdrowego rozsądku ze strony Administracji. Zawsze można było zgłosić coś swojego, rzadko kiedy odmawialiśmy komukolwiek. Czasami tylko staraliśmy się pomóc dostosować postać do realiów bloga lub zbalansować zdolności. Postaci są różne, ale przeciwni jesteśmy bohaterom typu Mary Sue o niemalże boskich mocach - doświadczenie pokazuje, że czasami zbyt odklejone pomysły źle wpływają również na pozostałych autorów. Wydaje mi się, że byli autorzy mogą potwierdzić, że nie było u nas żadnej tyrani pod tym względem.
urban fantasy jak najbardziej. Narzekaczom na brak fantasy "z prawdziwego zdarzenia" (wtf) pragnę przypomnieć, że mieliśmy niedawno bloga dark fantasy, który padł bardzo szybko i było na nim niewielu chętnych
Skoro tworzy się blog fantasy we współczesnych realiach (patrz komentarz poniżej) i pojawił się nowy potterowski blog, to na ten moment wstrzymamy się z Woodwick. Dla zainteresowanych pojawił się post, w którym można wyrazić swoje zainteresowanie ewentualnym powrotem bloga. https://town-of-woodwick.blogspot.com/2024/09/woodwick.html
Ja też potwierdzam stanowisko Administracji. Sama stworzyłam postać z rasą spoza spisu i nikt mi pod górkę nie robił. W zakładkach z rasami na samej górze widniał też widoczny zapis "Propozycje innych ras wraz z opisem prosimy kierować pod zakładkę administracji lub na maila, by mogły zostać rozpatrzone", więc każdy, kto zapoznał się z zakładkami, mógł śmiało wykorzystać zapis na swoje potrzeby.
@prisoner nie chodzi o tworzenie nowych ras, tylko limity na istniejące. Jeżeli limit można dowolnie dostosowywać, to w takim razie wątpliwy jest jego sens.
Są plusy i minusy limitów. W moim odczuciu istnieją po to, by zachować równowagę na stronie oraz czasem również dlatego, by nie koncentrować bloga wokół jednego tylko środowiska/rasy/grupy. Ja tak to postrzegam i osobiście nie mam nic przeciwko limitom. Nikt nie napisał też, że limity można było dowolnie dostosowywać, z postu administracyjnego odnoszę wrażenie, że miał to być drogowskaz i zabieg zabezpieczający przed wszechmocnymi postaciami. Więc "dowolnie dostosowywać" to są już tylko Twoje słowa.
Każdy kij ma dwa końce, ale oczywiście rozumiem, że jest tyle samo zwolenników limitów, co i ich przeciwników. Taki to już los Mistrza Gry/Administratora - trudno pogodzić preferencje wszystkich graczy, więc osobiście ja z czasem nauczyłam się po prostu akceptować przestrzeń, jaką daje mi konkretny blog i tworzyć w jej obrębie. Jestem przekonana, że mimo limitów, można wykreować naprawdę ciekawą i porywającą postać.
Biorąc pod uwagę, że nowi blogowicze nie walą drzwiami i oknami, to chyba jednak lepsza jest sytuacja, w której z dwudziestu osób 80% to wampiry, wilkołaki i czarownice, niż sześć postaci, każda innej rasy. Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób limit zabezpiecza przed wszechmocnymi postaciami, ale zgadzam się, że każdy ma swoją rację - można się na przykład nie zapisywać się na bloga, na którym zasady nam nie pasują i każdy jest zadowolony.
Z drugiej strony blogowicze nie walą drzwiami i oknami aktualnie na żadnego bloga, więc pozwólmy Administratorom samym zdecydować, jaki regulamin i warunki zapisów panują. Odnosiłam się do sytuacji, w której ktoś tworzy postać spoza spisu i jest to wtedy kontrolowane administracyjnie, a nie do samego limitu. Skrót myślowy, myślałam, że będzie to czytelne, biorąc pod uwagę wcześniejszą wymianę zdań. Dzięki za dyskusję, Anonimowy. Do następnego!
Limit limitem, gorzej się dzieje, gdy ktoś chce dodatkowo stworzyć postać poza limitem a nie ma ku temu możliwości, bo administracja się nie zgadza, bo "nie pasuje do fabuły, kanonu etc.", to ja się pytam co takiemu autorowi powiedzieć? "Przykro mi, ale się nie zgodzę, bo to by miało wpływ na innych na zasadzie tobie pozwolę a innemu nie?" Sama stosowałam limity, po coś one są i do czegoś zobowiązują, ale jednocześnie wpływają na danego autora bardziej lub mniej doraźnie. Nie mniej wolałabym ich też nie stosować, by autor rozwijał swoja wyobraźnie nie narzucając swej woli i jednocześnie wierząc w jego zdrowy rozsądek.
Prowadziłam na Woodwick dwie postacie, obie spoza dostępnych na blogu ras i nie miałam problemu, bo postacie były dopasowane do realiów bloga i miały swoje zalety, jak i słabości. Absolutnie nie było problemów. Poza tym limity zawsze można zwiększyć, gdy jest większe zainteresowanie jakąś konkretną rasą. Poza tym z tego co pamiętam na Woodwick nie było limitu na wampiry, czarownice czy wilkołaki, a tylko na wilkołaki alfa lub czarownice, o bardzo wyjątkowych zdolnościach. Limit na mniej popularne rasy typu syreny był rzeczywiście zbędny, ale akurat limit na wilkołaki alfa czy przywódców sabatów czarownic miał jak najbardziej sens, bo raczej małe miasteczko nie miałoby 10 stad wilkołaków. Myślę, że to dość rozsądny balans między limitami, a twórczą swobodą. Ja akurat wspominam ten blog jako jeden z najlepszych na jakim byłam, a Administrację jako wyjątkowo życzliwą i otwartą na pomysły czy propozycje zmian.
A co tam. Pozwolę sobie zaproponować Mad World.
OdpowiedzUsuńWYCZEKUJĘ ogromnie powrotu bloga w klimacie potterowskich, wojennych czasów... serduszko krwawi, że go nie ma.
OdpowiedzUsuńOesu, ale wyczucie. Właśnie idę pisać ogłoszenie o wątki m.in w tym klimacie :D Jak chcesz, to wpadaj.
UsuńJa to bym chętnie powitała powrót:
OdpowiedzUsuńHalloween Town
Cesarstwo Bysen
Noisy City
Randial
Keronia
Fabletown
Domain of Dreams
coś w klimacie postapo... pamiętam, że były takie blogi w klimacie The Walking Dead
Arghal
Dragon Age (nie pamiętam, czy tak nazywał się blog, ale nawiązywał do gry)
Ewentualnie po prostu coś w podobnym klimacie xD gdyby znaleźli się chętni do pisania.
dark5poczta@gmail.com
tak Arghal !! nawet Bysen (acz tu nie zdazylam nawet wpasc >.< )
UsuńFable zakoncczylo dzialalnosc niestety
pamiętam cię Szept ;) wiec dinozaur pozdrawia dinusia ^_^
lubie pisać wiec jak cos to tez zostawiam namiar:
ather011@gmail.com
O Jezu, ktoś mnie jeszcze pamięta. Już skrobię mail, tym bardziej, że chyba i tak miałam xDD tylko w innej sprawie.
UsuńOch, Bysen, mój pierwszy grupowiec, aż się łezka w oku kręci! Chętnie coś bym w tym klimacie zobaczyła. Fable też cudnie wspominam, chociaż tu wątpię, żeby wyszło z reaktywacją, niestety. :c
UsuńNikt ważny, odezwij się na mail, może coś pomyślimy razem
UsuńWiem, że dość późno, ale może ja się w końcu wypowiem w kwestii Fable... Miło wspominam tego bloga i czasem za nim tęsknię. Ale z osób, które tworzyły Fable zostałam tylko ja. Szans na reaktywację bloga nie ma, bo z racji obowiązków i spraw prywatnych już samo administrowanie na AmericanGods to dla mnie dość sporo, a co dopiero samodzielne prowadzenie innego bloga. Nie mam też nikogo na tyle zaufanego kto chciałby poprowadzić Fable samodzielnie lub z kimś, komu mogłabym tego bloga przekazać. Dlatego blog raczej już niestety nie wróci.
UsuńMiło mi jednak słyszeć, że ktoś jeszcze pamięta i miło wspomina Fable <333
Skipus jeśli tu wpadasz to wiec, że twój ciągły bumerang pamięta Fable ;)
UsuńCzy Chipewyan nie planuje powrotu do żywych? :)
OdpowiedzUsuńReaktywacja jest możliwa, jeżeli znajdą się autorzy chętni do prowadzenia wątków. Blog może funkcjonować tylko wtedy, gdy autorzy będą aktywni. :)
UsuńW takim razie zgłaszam chęci.
UsuńJa z anonimka, ale również chętnie wróciłabym do tego bloga i prowadzonej tam postaci. O ile blog w przyszłości wróci to będę z całą pewnością gotowa do pisania.
Usuńto można liczyć na powrót czy nie ma co się nastawiać?
UsuńA ja tęsknię za blogami o tematyce Naruto, lub jakiegoś anime, pamiętam poznałam świetnych autorów kiedyś, na blogu o Naruto i był to cholernie dobrze prowadzony blog, nie mówiąc o wątkach. Nie pamiętam nazwy, ale może ktoś wgl kojarzy, te klimaty?
OdpowiedzUsuńByłam i z chęcią ponownie zawitałaby w takich klimatach.
UsuńJeśli dalej są chętni to zapraszam na: https://konoha--gakure.blogspot.com/
UsuńShade of War?
OdpowiedzUsuńczekam <3
UsuńGłówna adminka tego bloga odeszła na stałe z internetów
UsuńJakieś mniejsze miasteczko?
OdpowiedzUsuńZ tego co ostatni ktoś pisał na czacie tworzy się jakieś >>
UsuńChipewyan?
OdpowiedzUsuńMoże by do nich napisac? Dysponuję adresem do adminów: naczelnik.chipewyan@gmail.com
UsuńPodbijam. Chętni byli już w tamtym roku na reaktywację. Może administracja podejmie jakieś kroki odnośnie reaktywacji. :)
UsuńA czy to nie była niemalże identyczna tematyka co Town of Banff?
UsuńByła, ale raczej nie ma to nic do rzeczy.
UsuńMa o tyle, że działałyby jednocześnie dwa niemalże identyczne blogi, co jest wyjątkowo bezsensownym pomysłem.
UsuńJuż bez przesady. Jakby pojawiło się kolejne duże miasto w Stanach to nikt by nie narzekał, że się pojawiło drugie i po co skoro NYC już funkcjonuje. Xd
Usuń+ miło byłoby być na blogu, gdzie administracja nie wylewa swoich zali na shoutboxie i nie atakuje obecnych na nim autorów. :V
UsuńPomijając pretensjonalne zachowanie adminki... xd Ja nie chcę się tam zapisywać, bo mam wrażenie, że to ta sama osoba, która usunęła Karghan bez słowa wyjaśnienia. Mogę się mylić, ale przeczucie to przeczucie, nie zachęca raczej.
Usuńjak widać ludzie mieli rację chcąc chipewyan XDDDDDDDD
UsuńCzy istnieje realna szansa na powrót?
UsuńRaczej marna szansa. Od tamtego roku były wałkowany temat o powrót i cisza. Byłoby fajnie, ale na nic się nie nastawiam.
UsuńMożna tylko mieć nadzieję, że ktoś podejmie się tego tematu.
UsuńPrzyznam, że zastanawiam się nad stworzeniem bloga o podobnej tematyce, ale umiejscowionego na Spitsbergenie. Problem jest jednak taki, że nigdy nie robiłam szablonu samodzielnie, więc nie będę ukrywać, że rozglądam się za osobą, która mogłaby takowy opracować.
UsuńEDIT: Udało mi się pobrać odpowiedni szablon, toteż wsparcie graficzne nie będzie mi już raczej potrzebne.
UsuńI jak? Czy jest możliwość powrotu Chipewyan? :( Tam było naprawdę cudownie
UsuńOdgradzając się od sfery emocjonalnej, w którą mam wrażenie powoli wchodzimy (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam tym stwierdzeniem), sama chętnie wróciłabym do Chipewyan, mimo że próbowałam stworzyć nowe postaci w Banff.
OdpowiedzUsuńNie spodziewam się, by kiedykolwiek powrócił, ale może Marvel? Ewentualnie cokolwiek w klimatach superbohaterskich?
OdpowiedzUsuńChipewyan?
OdpowiedzUsuńJeśli tym razem zebrałaby się odpowiednia grupka...
UsuńRozważymy reaktywację, jeśli znajdą się chętni. :)
UsuńO, tak! Jeśli administracja również chętna.
Usuńchętni to od miesięcy są na powrót Chipewyan <33
UsuńNigdzie się nie zapisuję, bo czekam na powrót :)
Usuńnie chcę administracji pospieszać, ale można jakiś update odnośnie bloga? czy w ogóle warto czekać? :( albo może czy ktoś planuje blog w podobnym klimacie?
UsuńBlog był we wstępnym przygotowaniu, jednakże podjęłyśmy dziś decyzję, że jeszcze wstrzymamy się z reaktywacją. Bardzo nam przykro.
UsuńOh, szkoda. Ale rozumiem i zostaje liczyć, że może kiedyś się jeszcze otworzycie. :)
UsuńPamięta ktoś fallen gods? Nie mylić z american gods.
OdpowiedzUsuńVampire Masquerade?
OdpowiedzUsuńObożetak.
UsuńObożeNie!
UsuńSuper byłoby zobaczyć coś historycznego. Kiedyś tych blogów było więcej. Może piraci?
OdpowiedzUsuńOdczuwa ktoś potrzebę odkopania Woodwick?
OdpowiedzUsuńNie
UsuńJa chętnie bym dołączyła, gdyby blog się reaktywował :)
UsuńTaaak! Brakuje bloga fantasy! 💓 Byłoby cudownie.
UsuńFantasy? Tak. Woodwick? Nie.
UsuńMoże w końcu coś bez limitów rasowych, żeby ludzie mogli pisać czym chcą?
UsuńI może by tak wyjść poza Amerykę w końcu…
UsuńWoodwick akurat był w Anglii;)
UsuńW zasadzie to chętnie. Nawet jak nie Woodwick to coś podobnego myślę, że wiele osób chętnie przygarnie. :)
A może fantasy z prawdziwego zdarzenia? I w końcu coś nie w czasach współczesnych? Bo miast już mamy dużo
UsuńMiasto z elementami nadnaturalnymi/fantastycznymi na pewno jest stworzyć prościej, niż bloga fantasy z autorską fabułą czy też nawet taką opartą na jakimś uniwersum. Zatem chcieć możemy, ale wszystko w rękach osoby tworzącej, która miałaby pomysł i chęci, a przede wszystkim czas :)
UsuńCo do limitów, także uważam, że mogłyby one zostać zniesione, żeby dać chętnym większe pole do manewru i możliwość pisania tym, kim faktycznie się chce i na kogo akurat ma się ochotę.
Limity czy lista ras była głównie formalnością i testem zdrowego rozsądku ze strony Administracji. Zawsze można było zgłosić coś swojego, rzadko kiedy odmawialiśmy komukolwiek. Czasami tylko staraliśmy się pomóc dostosować postać do realiów bloga lub zbalansować zdolności. Postaci są różne, ale przeciwni jesteśmy bohaterom typu Mary Sue o niemalże boskich mocach - doświadczenie pokazuje, że czasami zbyt odklejone pomysły źle wpływają również na pozostałych autorów. Wydaje mi się, że byli autorzy mogą potwierdzić, że nie było u nas żadnej tyrani pod tym względem.
UsuńJa akurat bez problemu dołączyłam i zrealizowałam swój pomysł na postać :)
Usuńurban fantasy jak najbardziej. Narzekaczom na brak fantasy "z prawdziwego zdarzenia" (wtf) pragnę przypomnieć, że mieliśmy niedawno bloga dark fantasy, który padł bardzo szybko i było na nim niewielu chętnych
UsuńSkoro tworzy się blog fantasy we współczesnych realiach (patrz komentarz poniżej) i pojawił się nowy potterowski blog, to na ten moment wstrzymamy się z Woodwick. Dla zainteresowanych pojawił się post, w którym można wyrazić swoje zainteresowanie ewentualnym powrotem bloga. https://town-of-woodwick.blogspot.com/2024/09/woodwick.html
UsuńJa też potwierdzam stanowisko Administracji. Sama stworzyłam postać z rasą spoza spisu i nikt mi pod górkę nie robił. W zakładkach z rasami na samej górze widniał też widoczny zapis "Propozycje innych ras wraz z opisem prosimy kierować pod zakładkę administracji lub na maila, by mogły zostać rozpatrzone", więc każdy, kto zapoznał się z zakładkami, mógł śmiało wykorzystać zapis na swoje potrzeby.
Usuń@prisoner nie chodzi o tworzenie nowych ras, tylko limity na istniejące.
UsuńJeżeli limit można dowolnie dostosowywać, to w takim razie wątpliwy jest jego sens.
Są plusy i minusy limitów. W moim odczuciu istnieją po to, by zachować równowagę na stronie oraz czasem również dlatego, by nie koncentrować bloga wokół jednego tylko środowiska/rasy/grupy. Ja tak to postrzegam i osobiście nie mam nic przeciwko limitom. Nikt nie napisał też, że limity można było dowolnie dostosowywać, z postu administracyjnego odnoszę wrażenie, że miał to być drogowskaz i zabieg zabezpieczający przed wszechmocnymi postaciami. Więc "dowolnie dostosowywać" to są już tylko Twoje słowa.
UsuńKażdy kij ma dwa końce, ale oczywiście rozumiem, że jest tyle samo zwolenników limitów, co i ich przeciwników. Taki to już los Mistrza Gry/Administratora - trudno pogodzić preferencje wszystkich graczy, więc osobiście ja z czasem nauczyłam się po prostu akceptować przestrzeń, jaką daje mi konkretny blog i tworzyć w jej obrębie. Jestem przekonana, że mimo limitów, można wykreować naprawdę ciekawą i porywającą postać.
Biorąc pod uwagę, że nowi blogowicze nie walą drzwiami i oknami, to chyba jednak lepsza jest sytuacja, w której z dwudziestu osób 80% to wampiry, wilkołaki i czarownice, niż sześć postaci, każda innej rasy. Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób limit zabezpiecza przed wszechmocnymi postaciami, ale zgadzam się, że każdy ma swoją rację - można się na przykład nie zapisywać się na bloga, na którym zasady nam nie pasują i każdy jest zadowolony.
UsuńZ drugiej strony blogowicze nie walą drzwiami i oknami aktualnie na żadnego bloga, więc pozwólmy Administratorom samym zdecydować, jaki regulamin i warunki zapisów panują. Odnosiłam się do sytuacji, w której ktoś tworzy postać spoza spisu i jest to wtedy kontrolowane administracyjnie, a nie do samego limitu. Skrót myślowy, myślałam, że będzie to czytelne, biorąc pod uwagę wcześniejszą wymianę zdań. Dzięki za dyskusję, Anonimowy. Do następnego!
UsuńLimit limitem, gorzej się dzieje, gdy ktoś chce dodatkowo stworzyć postać poza limitem a nie ma ku temu możliwości, bo administracja się nie zgadza, bo "nie pasuje do fabuły, kanonu etc.", to ja się pytam co takiemu autorowi powiedzieć? "Przykro mi, ale się nie zgodzę, bo to by miało wpływ na innych na zasadzie tobie pozwolę a innemu nie?"
UsuńSama stosowałam limity, po coś one są i do czegoś zobowiązują, ale jednocześnie wpływają na danego autora bardziej lub mniej doraźnie. Nie mniej wolałabym ich też nie stosować, by autor rozwijał swoja wyobraźnie nie narzucając swej woli i jednocześnie wierząc w jego zdrowy rozsądek.
Prowadziłam na Woodwick dwie postacie, obie spoza dostępnych na blogu ras i nie miałam problemu, bo postacie były dopasowane do realiów bloga i miały swoje zalety, jak i słabości. Absolutnie nie było problemów. Poza tym limity zawsze można zwiększyć, gdy jest większe zainteresowanie jakąś konkretną rasą. Poza tym z tego co pamiętam na Woodwick nie było limitu na wampiry, czarownice czy wilkołaki, a tylko na wilkołaki alfa lub czarownice, o bardzo wyjątkowych zdolnościach. Limit na mniej popularne rasy typu syreny był rzeczywiście zbędny, ale akurat limit na wilkołaki alfa czy przywódców sabatów czarownic miał jak najbardziej sens, bo raczej małe miasteczko nie miałoby 10 stad wilkołaków. Myślę, że to dość rozsądny balans między limitami, a twórczą swobodą.
UsuńJa akurat wspominam ten blog jako jeden z najlepszych na jakim byłam, a Administrację jako wyjątkowo życzliwą i otwartą na pomysły czy propozycje zmian.
Tylko aż dziwne, że aż tak szybko padło jak było takie wspaniałe...
UsuńBlog fantasy jest w przygotowaniu, we współczesnych realiach.
OdpowiedzUsuńCzekanko 🤩
Usuńwspaniale <3
UsuńI jak tam idą przygotowania? :)
UsuńWłaśnie, jak tam?
UsuńPamięta ktoś LHS (London High School)?
OdpowiedzUsuńpamięta ;>
UsuńMoże wznowienie któregoś bloga z Naruto?
OdpowiedzUsuńTak, poproszę!
UsuńNie!
UsuńTęskni mi się za blogiem w stylu Indywidualnie, ktoś jeszcze?
OdpowiedzUsuńWiedźmin - ktoś, coś? 💚
OdpowiedzUsuńfajnie by bylo ...
Usuńhellromance! wracajmy
UsuńPodbijam :D
UsuńMoże nie blog, ale mogę zaproponować serwer na Discordzie robiony przez z blogowiczki :) Pomogę przy wszystkim i odpowiem na każde pytanie!
UsuńWiedźmińskie Kroniki