Gadżety menu

WYCZEKIWANY POWRÓT

W tym miejscu możecie wspominać blogi grupowe, które już dawno odeszły w niepamięć. Może uda Wam się nakłonić administracje tych blogów do ponownego założenia stron?

48 komentarzy:

  1. Jakiś blog z collegem w roli głównej. Może Chicago College? Albo Radcliffe college? Albo cokolwiek innego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chicago College bardzo miło wspominam. Fajnie byłoby go znowu zobaczyć!^^

      Usuń
    2. Po co kolejna szkoła, skoro jest dobrze wszystkim znane SHS i, już przez większość zapomniane, Brooklyn Art Academy. Blog potrzebuje nowych autorów.

      Usuń
    3. Wspominany jest college, a nie szkoła. Owszem te są, a z tego co widzę SHS trzyma się świetnie, a BAA od miesięcy pogrążone jest w ciszy. Zresztą chodzi o college, a to mimo wszystko różni się od szkoły po której biegają nastolatki:)

      Usuń
    4. Stworzyć żeby upadł po dwóch tygodniach?

      Usuń
    5. Myśląc tym tokiem to lepiej nic już nie tworzyć, bo wszystko zaraz upadnie. :)

      Usuń
    6. Właśnie - chodziło mi o college. Prowadzenie nastolatków, to jednak już nie moja bajka. A na collegu jednak tworzy się nieco starsze postaci.
      Zresztą, nawet jeśli przetrwa dwa tygodnie, to zabawa i tak będzie dobra. A jeśli autorzy będą naprawdę chętni, to nie upadnie :)
      SHS działa świetnie i życzę im jak najdłuższej działalności. Ale to szkoła średnia.

      Usuń
    7. Chicago College niestety nie wróci. Gdybym miała wolne ręce, pewnie bym się nie wahała — w obecnej sytuacji jednak, nie jestem w stanie wziąć na barki kolejnego bloga.
      Wybaczcie! <3

      Usuń
    8. @Up, Chicago może wróci, w zależności od zainteresowania, ale ze mną jako główną administratorką.

      Usuń
  2. Ostatnio chodziło mi po głowie przerzucenie rzeczywistej placówki do grywalnego świata; mowa mianowicie o Rollins College. Niemniej, będę potrzebowała wsparcia, jeśli to miałoby się udać, a blog i tak ruszyłby dopiero w okolicach września, o ile w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chciałam zapytać, z innej beczki, co z blogiem Irish Endless Dreams? Ładny szablon, administracja się nie poddaje (byłam pod wrażeniem ostatniego posta, mimo niewielkiej liczby autorów żyjącej sobie bardzo powoli - nie oszukujmy się, przynajmniej połowa adminów odpuściłaby sobie lub ostała przy wegetatywnym wysyłaniu zaproszeń), zakładki dopracowane.
    Dlaczego nie ma tam ruchu? Czy problemem jest lokalizacja? Bo jeśli to nie jest dla autorów wystarczająco dobry grupowiec, to ja szczerze mówiąc nie wiem, jaki jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam autorką7 sierpnia 2017 20:44

      Myślę że może chodzić o to, że blogów o podobnej tematyce nagle zrobiło się całkiem sporo - MC, IED i Sonby. Mnie osobiście pisanie w Irlandii nie przypadło do gustu, więc może rzeczywiście chodzić o lokalizację :)
      Druga kwestia - szablon rzeczywiście jest piękny i dopracowany. Ale taki 'za ciężki'. Kiedy miałam słaby zasięg, to zwyczajnie nie chciał się ładować - może to być kolejny powód.
      Ale poza tymi dwoma szczegółami nie ma się do czego doczepić. Może to też stanowi problem? Kiedy nie ma się do czego przyczepić, to nie.ma czego hejtować. A jak nie.ma czego hejtowac to jest nudno - takie wyciągam wnioski na podstawie tego co się ostatnio dzieje.

      Usuń
    2. To nie pierwsza reaktywacja IED, która kończy się słabą aktywnością, mimo dopracowania. Warto zauważyć, że blog nie był reklamowany, poza Spisownikiem (przynajmniej ja nie widziałam spamu na shoutboxach), a kolejną sprawą są kwestie regulaminowe – ostatni post o usuwaniu autorów, którzy milczą 5 dni. Ja się nie zapisałam właśnie z tego powodu, bo często odpisuję tylko w weekendy (a od soboty do soboty mamy już 7 dni). Dodatkowo, tak jak wspomniane zostało wyżej, blogów o podobnej tematyce jest sporo. I chyba nie wszyscy żyją w zgodzie z 1/2 Administracji z tego, co zdążyłam ostatnio tutaj zauważyć – to też zapewne ma jakiś wpływ. Ale mam nadzieję że blog przetrwa gorsze chwile.

      Usuń
    3. Może problemem są też postacie? Powszechnie wiadomo, że pierwsze kilka kart na głównej chociaż odrobinę przesądza o powodzeniu bloga (na samym jego początku, oczywiście). Nie ukrywajmy, że trzeba dopasować swojego bohatera do tych obecnych, kiedy chce się pisać jakiekolwiek wątki - jeśli nie, to klapa. Przyjdą, powitają, napiszą "niestety nie wiem, jak powiązać nasze postacie, więc nic nie zaproponuję" i tyle. Ja na przykład nie potrafię prowadzić takich po trzydziestce (proszę nie sugerować mi wychodzenia ze strefy komfortu, czy próbowania nowych rzeczy; mogłabym to zrobić, ale po co, skoro nie będę odczuwała płynącej z tego frajdy? Grupowce są przede wszystkim od dobrej zabawy, prawda?), a tam głównie takimi się pisze. Jak ja się tam wcisnę z moim, na przykład, 20-latkiem? Pewnie, wszystko jest kwestią wyobraźni i jeśli się chce, można połączyć ze sobą absolutnie wszystkich, jednak nie mam ani czasu, ani ochoty, by ślęczeć pół dnia nad powiązaniem, kombinując, żeby miało ono ręce i nogi. Absolutnie nie zrzucam tutaj winy na autorów, w końcu każdy robi taką postać na jaką ma ochotę - chcę tylko powiedzieć, co mnie zniechęca. Zgadzam się też z anonimem wyżej, że wyrzucanie z bloga po pięciu dniach ciszy jest zwyczajnie słabe, szczególnie teraz, kiedy mamy wakacje, wypada wiele wyjazdów, a - uwaga! - niektórzy oprócz blogosfery mają nawet pracę, obowiązki i życie prywatne.
      Przepraszam za chaos wyżej, trudno mi zebrać myśli.

      Usuń
    4. Nigdy tego nie pojmę: czy 1/2 Administracji zrobiła coś komuś? Z tego, co widziałam, ostrzejszą odpowiedź dostała zaledwie jedna osoba, która wypisała się, uprzednio skacząc ze swoimi postaciami po wszystkich blogach: każdemu puściłyby wówczas nerwy. Ta autorka nie wymieniła chyba nawet jednego wątku, zrobiła zamieszanie tworząc dwie postaci, a potem powiedziała "siema", tworząc masę innych po różnych blogach.
      Podwalacie się do tej połówki Administracji jakby wam rodziców zjadła, wyluzujcie trochę ze swoimi hejtami, które nawet nie mają logicznego poparcia poza plotkami powtarzanymi jak na targu.
      Anonimowy z 14:25: bzdura. Jeśli chcesz to wszędzie się wciśniesz ze swoją postacią. Większość blogów typu NYC, VA, MC, IED ma postaci 25+ i jakoś potrafią się zgrać w pisaniu. Takie wymówki są idiotyczne, poza tym nikt nikogo nie wyrzuca: wystarczy napisać głupie: "dzień dobry" na shoutboxie i problem z głowy. Wymiana jednego komentarza na tydzień też nie jest wyczynem, wystarczy mieć chęci, których autorom zawsze brakuje.

      Usuń
    5. Niektorym powyżej proponuje przeczytać regulamin tego bloga ze zrozumieniem; ostrzeżenie autor dostaje po 5 dniach całkowitego milczenia; po tygodniu milczenia cofany jest do roboczych i ma tydzień na powrót. Czternaście dni to mało, by napisać, ze nie jest sie kolejnym autorem, który nawet nie umiał sie wypisać, choć szaleje w blogosferze? Nie sadze; ale może patrzę na takie rzeczy inaczej, bo chociaż na grupowcach zawsze były akcje, to kiedyś autorzy mieli inne podejście. Zdrowsze, po prostu.
      Z tego co widzę, admini bloga zaznaczyli, ze w sprawie swojej ograniczonej aktywności, można sie z nimi skontaktować. Wystarczy mieć do czegoś chęci, jak wspomniał Anonim powyżej. Te w dzisiejsze blogosferze graniczą jednak z cudem, dlatego sam juz w niej nie pisze. Myśle, ze jeśli podejście autorów (i niektórych administracji) sie nie zmieni, ostateczny upadek grupowcow, to jedynie kwestia czasu.

      P.S Przepraszam za częściowy brak polskich znaków.

      Usuń
    6. Uważam, że akurat sprawdzanie aktywności autorów w ten sposób to bardzo dobre rozwiązanie. Sama doskonale widzę, że niektórzy jedynie wpisują się na listę obecności, a później milczą i ten wpis to właściwie ich jedyny przejaw aktywności, w związku z czym od pewnego czasu zastanawiam się, jak rozwiązać tę kwestię. Moim zdaniem dziewczyny postąpiły bardzo rozsądnie, wprowadzając taką zasadę niemalże od samego początku istnienia bloga, gdyż nie borykają się z problemem autorów-widmo jedynie wiszących w linkach. Zatem mam nadzieję, że docenią to Ci, którym zależy na regularnym pisaniu :)

      Usuń
  4. Już chciałam wejść, żeby poczytać regulamin, a okazało się, że jest tylko dla zaproszonych czytelników, no cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak dawno na IED był post w którym administracja informowała o zamknięciu bloga. :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też jestem na nie :)

      Usuń
    2. To może jakieś uzasadnienie?

      Usuń
    3. Kurde, kocham Marvela z całego serducha, ale tyle razy powstawały naprawdę dopracowane blogi o tej tematyce (z ogólną lokacją a'la miasta lub np. Instytutem Xaviera) i niestety szybko padały. Wielu autorów miewa problem z wbiciem się w skórę postaci i z wejściem do gry. To nie jest taka łatwa, wbrew pozorom, rzeczywistość. Może warto byłoby poszukać wątku indywidualnego?

      Usuń
    4. Jeśli byliby zainteresowani, mogę się zabrać za reaktywację marvels-rpg.

      Usuń
  6. Czy ktoś wie, co z reaktywacją Camp Crown? Coś było wspominane na Spisowniku, a teraz cisza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, też chciałabym wiedzieć. Pisałam do administracji, ale zero odpowiedzi z ich strony :(

      Usuń
    2. O też bym chętnie znów tam popisał :D

      Usuń
    3. A nie chciałby ktoś założyć czegoś w tym stylu?

      Usuń
    4. Nowa odsłona jest w trakcie ostatnich poprawek i niebawem się pojawi. ;)

      Usuń
    5. To czekamy z niecierpliwością! :)

      Usuń
    6. Codzienne sprawdzanie, czy już blog powrócił, to już lekkie spaczenie? :D

      Usuń
    7. Chyba nie, bo ja też to robię :D

      Usuń
    8. Spokojnie, dzisiejszego wieczora blog zostanie udostępniony. :)

      //administracja

      Usuń
    9. Ja też to robię :D

      Usuń
    10. Jak tyle osob czeka, to mam nadzieje, ze blog bedzie dlugo i dobrze dzialal ;-)
      Polskie znaki mnie dzis ze mna nie wspolpracuja :-(

      Usuń
    11. I jezyk ojczysty tez przestal. Skladnia taka trudna :-)

      Usuń
  7. Oby tylko w tej nowej odsłonie fabuła nie uległa zmianie, bo Camp Crown był świetnym obozem. I też czekam niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, fabuła była świetna. W końcu coś zupełnie innego :)

      Usuń
  8. Wiadomo co z Camp Crown? =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nic, tak jak ostatnio. A nawet jak się pojawi, to nie wiem czy Administracja nie porzuci bloga po tygodniu, skoro teraz po raz kolejny temat się urywa.

      Usuń
    2. Tak niestety myślałam. Szkoda, ale może i nawet lepiej, że nie pojawi się wcale, niż żeby miał się pojawić, a po chwili koniec.

      Usuń
  9. Academy of Chaos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałem kiedyś, dawno maila do administracji pierwszej wersji academy, ale konto martwe pewnie, bo Ann nic nie odpowiedziała,a szkoda.

      Usuń
    2. Jestem na tak. Przykro ze pewnie i tak nic z tego nie będzie.

      Usuń
  10. a ja bym chetnie wrocila do swiata bleacha ;) brakuje mi go troche...

    OdpowiedzUsuń